Co to jest medytacja?

Co to jest medytacja?

Wyjaśnia: Sri Sri Ravi Shankar, Tłumaczyła: Anna Lubaszewska

Medytacja to umysł w chwili obecnej. Umysł nieporuszony jest medytacją. Umysł, który staje się jakby „nie-umysłem” jest medytacją. Umysł wolny od wahań oraz taki, który nie przewiduje przyszłości, jest w stanie medytacji. Umysł, który powrócił „do domu”, do swojego Źródła, to właśnie medytacja.

Kiedy możliwy jest wypoczynek? Z chwilą, gdy zaprzestajesz wszelkich działań. Kiedy przestajesz się krzątać, odkładasz pracę, zaprzestajesz rozmów, obserwowania, próbowania potraw, kiedy uspokajają się tego typu działania. Wtedy zaczynasz odpoczywać. Kiedy porzucasz wszelkie zamierzone działania, a dzieje się tylko to, co nieplanowane. Wtedy wydarza się odpoczynek. Odbywają się wyłącznie czynności niezamierzone. Jest oddech, bije serce, żołądek trawi pożywienie, krąży krew w organizmie. Pozostaje tylko działanie niezamierzone, zaś to co zamierzone zatrzymuje się.

Pewne ukojenie daje nam sen lub wypoczynek. Jednak nie przynoszą one pełnej regeneracji. Dopiero, gdy umysł uspokaja się, kiedy wydarza się medytacja, wówczas doświadczamy absolutnego wypoczynku. Czasami kładziesz się spać niespokojny, pobudzony, z jakimś niezaspokojonym pragnieniem. Umysł zajęty jest planowaniem przyszłości. Wszystko to osiada w umyśle. Ambicje skrywają się gdzieś na dnie. Na samej powierzchni, wydaje się, iż ich w ogóle tam nie ma, ponieważ schodzą na głębsze poziomy. Kiedy masz wiele ambicji i pragnień, sen przestaje przynosić pokrzepienie.

Bardzo ambitni ludzie mają płytki sen, ponieważ ich umysł nie jest wydrążony i pusty. Nie jest wolny. Prawdziwą wolnością jest uwolnienie od przyszłości oraz od przeszłości. Kiedy nie czujesz się szczęśliwy w chwili obecnej, pragniesz lepszej przyszłości. Utrzymywanie pragnienia w umyśle, oznacza, iż nie odczuwasz zadowolenia w chwili obecnej. To z kolei powoduje napięcia w umyśle. W takiej chwili medytacja nie może się wydarzyć. Możesz siedzieć z zamkniętymi oczami, ale jeśli pragnienia się ciągle pojawiają, tylko się oszukujesz. Zamiast medytować, śnisz na jawie...

...Każde pragnienie lub ambicja jest niczym ziarenko piasku w oku, które Cię podrażnia. Ziarenko piasku nie pozwala zamknąć oczu, ani mieć oczu otwartych. Gdy jesteś beznamiętny, w pełni możesz rozkoszować się światem. Możesz się odprężyć, doświadczyć całkowitego ukojenia. Pojawia się absolutna wolność. To właśnie uwolnienie. Nie przejmujesz się, czy jest to czy tamto. I odwrotnie, w stanie pozbawionym beznamiętności, denerwujesz się, gdy coś jest, albo gdy tego nie ma.

Jeśli ktoś ma partnera lub partnerkę, drażni go to. Jeśli z kolei partnera brak, to powód do zdenerwowania! Ci, którzy posiadają pieniądze, przejmują się, ponieważ zastanawiają się, co można by zrobić z tymi pieniędzmi. Inwestować, nie inwestować? Jeśli zainwestujesz, zaczynasz się wtedy niepokoić – czy pieniędzy przybywa, a może je tracisz? Co się dzieje teraz na giełdzie? Jeśli brakuje ci pieniędzy, to jest to również powód do zmartwień. Medytacja, to akceptowanie chwili obecnej, przyjmowanie jej takiej jaka jest, życie każdą chwilą, w pełni, całą jej głębią.

Co w takim razie począć, kiedy przychodzą pragnienia? Po prostu „ofiaruj je” i pozwól im odejść. Na tym polega medytacja. Nie przywieranie do marzeń, ciągłe rozmyślanie o pragnieniach. Tak naprawdę nie posiadasz kontroli nad swoimi marzeniami. Nawet jeśli powiesz: „Och, nie powinienem tyle marzyć”, to jest to kolejne marzenie! Pytanie: „Kiedy będę wolny od marzeń?” jest jeszcze jednym pragnieniem. Kiedy marzenia przychodzą, rozpoznaj je i pozwól im odejść. Proces ten zwany jest sanyas. Ofiaruj wszystkie pojawiające się marzenia i pozostań ześrodkowany.

Jeśli potrafisz to zrobić, jesteś ześrodkowany, nic nie jest w stanie tobą wstrząsnąć, nic tobą nie poruszy. W przeciwnym razie nawet drobiazgi wyprowadzają cię z równowagi, stajesz się smutny, masz zły humor.

A czym się tak przejmujesz? Kilka słów wypowiedzianych tu czy tam, jakaś niemiła uwaga wprawiają cię w smutek. To twój test, sprawdzian, na ile potrafisz odpuścić. Odpuszczanie jest sztuką. Życie uczy cię owej sztuki odpuszczania w każdej sytuacji. Im bardziej nauczysz się odpuszczać, tym szczęśliwszy się staniesz, bardziej niezależny. Gdy nauczysz się odpuszczać, przepełniać cię będzie radość. Kiedy będziesz bardziej radosny, będziesz więcej otrzymywać. Ci, którzy mają, otrzymają jeszcze więcej. To też jest medytacja.

Tak długo jak jakieś pragnienie pozostaje w twoim umyśle, umysł nie może się całkowicie odprężyć. Przyjrzyj się swoim pragnieniom. Czego właściwie pragniesz? Zobacz, iż tak naprawdę twoje pragnienia niewiele znaczą, że niewarte są zachodu.

I to jest właśnie dojrzałość. To umiejętność rozróżniania. Rozróżnianie to umiejętność dostrzeżenia, iż wszystko jest nicością – Co z tego! Jeszcze innym sposobem na oswobodzenie się z uścisku pragnień to poszerzanie, rozciąganie ich do granic możliwości tak, iż przestają cię uwierać. Oko jest podrażnione przez małe ziarenko piasku, ale wielki głaz nie jest w stanie wpaść do oka i go podrażniać.

Tak wiele nieszczęść pochodzi z błahostek. W Bhagavad Gita, napisane jest, iż dopóki nie porzucisz swoich pragnień, nie jesteś w stanie zagłębić się w jogę. Dopóki pielęgnujesz swoje pragnienia, umysł nie może się wyciszyć. Czy widzisz ową zależność? Im bardziej się gorączkujesz, tym trudniej zasnąć. Zanim zaśniesz, co robisz? Po prostu odpuszczasz wszystko. Tylko wtedy może wydarzyć się sen.

Czemu by nie zrobić tego samego podczas działania, jeden moment po drugim? Albo przynajmniej podczas medytacji? Gdy zamierzasz zasiąść do medytacji, odpuszczasz wszystko. Najlepiej jest wtedy pomyśleć: „Och, świat znika, rozpuścił się, umarł, ja jestem martwy.” Jak nie poczujesz się martwy, nie będziesz mógł medytować. Niejednokrotnie, umysł nie potrafi się wyciszyć nawet po śmierci! Mądrzy, to ci, których umysł wycisza się za życia.

Czego musimy się tak gorączkowo trzymać w życiu? Nie jesteś w stanie zatrzymać nawet własnego ciała. Nieważne jak będziesz o nie dbać i tak pewnego dnia, pożegna się z Tobą (Twoją duszą, świadomością przyp. Tłumacz.). „Wyeksmituje cię”, wyrzuci siłą, bez ostrzeżenia. Nie zdążysz się nawet spakować!

Zanim ciało cię opuści, naucz się wszystko porzucać. Na tym polega wolność. Wszelka radość, którą doświadczasz w swoim życiu, to radość wypływająca z twojej głębi. Kiedy potrafisz odpuścić wszystko to, do czego tak bardzo przywierasz, odprężysz się. Pozostań w owej przestrzeni. Akt ten zwany jest medytacją.

Medytacja to sztuka nicnierobienia. Wypoczynek podczas medytacji jest głębszy od najgłębszego snu, jaki kiedykolwiek miałeś, kilkukrotnie go przewyższa ponieważ podczas snu obecne są pragnienia. Podczas medytacji, wykraczasz poza to wszystko. Stan medytacji przynosi ogromne ukojenie dla umysłu. To przypomina robienie remontu kapitalnego całego organizmu, tak jakbyśmy robili przegląd serwisowy całego kompleksu ciało-umysł.

Medytacja to odpuszczanie gniewu i minionych wydarzeń, odpuszczanie przyszłych planów. Cokolwiek sobie zaplanujesz, cokolwiek byś nie zrobił, twoim ostatecznym celem jest grób. Nieważne, czy byłeś dobrym czy też złym człowiekiem, śmiejesz się, czy też płaczesz, czy robisz coś jeszcze innego, każdy skończy w grobie. Grzesznik, święty, inteligentny czy też głupi, będziesz w grobie. Czy jesteś bogaty, czy też biedny, inteligentny, głupi, tępy, i tak wylądujesz w grobie!

Czym są owe drobne rzeczy, pojawiające się w umyśle i nie pozwalające odpocząć, kochać? Nieważne, czy ktoś cię kocha, czy nienawidzi, i tak zakończysz życie w grobie. Ludzie toczyli wojny. Ci, którzy wygrali i ci, którzy przegrali poszli do grobu.

Jakie to ma znaczenie? To tylko kwestia jeszcze kilku lub kilkudziesięciu lat (…) Przywieranie do koncepcji, iż to „Ty działasz”, może utrudniać medytację. Nadmierne planowanie uniemożliwia zanurkowanie głęboko w medytację. Zrozumienie tego jest bardzo pomocne. Przyjrzyj się uważnie pragnieniu – zobacz, w jakim miejscu się znajdujesz, zanim pragnienie się pojawi i gdzie jesteś, gdy pragnienie się spełni. Odkryjesz, że pragnienia są niczym jazda na karuzeli. Kręcisz się w kółko, bez przerwy i ostatecznie trafiasz w to samo miejsce, z którego wyruszyłeś.

Kiedy pragnienie się spełni, przekonasz się, że jest tak samo. I co? Nawet jak pragnienie się spełni, jeśli dokładnie się przyjrzysz, to stwierdzisz, że jesteś w tym samym miejscu.

Medytacja to nierobienie niczego. Nie pragniesz niczego, jesteś niczym. Jeśli sądzisz, że jesteś kimś, nie jesteś w stanie medytować.

Gdy medytujesz, umysł automatycznie uspokaja się, nieruchomieje. Medytacja to nie koncentracja. Medytacja nie polega na myśleniu o czymś. Medytacja to odprężenie. Medytacja zabiera cię w głąb siebie samego, sprawia, iż uświadamiasz sobie, że Królestwo Boże jest we wnętrzu. Miłość to Bóg.

Istnieją trzy złote zasady medytacji: 

1.  Kiedy zasiadasz do medytacji, powiedz sobie: „Niczego nie pragnę” – jeśli pragniesz oświecenia, nie osiągniesz go.

2. Powiedz sobie: „Niczego nie robię.” Jeśli masz jakieś myśli, przyjmij je uściskaj i odejdą.

3. Powiedz sobie: „Jestem niczym”. Uważasz się za zamożnego – jestem niczym. Sądzisz, że jesteś ubogi – jestem niczym.

Masz te trzy podstawowe zasady. Zwyczajnie odpuść.

Co to jest medytacja?

Pytanie: Co takiego szczególnego kryje się w twojej praktyce medytacyjnej w porównaniu z innymi praktykami?

Sri Sri: Sprawia, iż stajesz się normalnym człowiekiem i przydarza się tylko zwyczajnym, normalnym ludziom. Jeśli wydaje ci się, że jesteś kimś szczególnym, medytacja nie wydarzy się. To właśnie jest coś specjalnego w medytacji.

Pytanie: Co zrobić, by medytacja była efektywna?

Sri Sri: Medytacja nam się przytrafia. Nie medytujemy na siłę. Sposobem na uwolnienie się od przeszkód w medytacji jest przebywanie w przestrzeni „Ja nie wiem”.

Pytanie: Czy medytacja polega na skupianiu się na jednym punkcie?

Sri Sri: Absolutnie nie!

Pytanie: Zdarza mi się zasypiać w trakcie medytacji. Czy to jest w porządku?

Sri Sri: Jeśli zasypiasz w trakcie medytacji, to widać jest taka potrzeba. Kiedy potrzeba snu zostanie już zaspokojona, wtedy będziesz mógł już medytować.

Sri Sri Ravi Shankar Założyciel organizacji Art of Living. Nauczyciel jogi i medytacji, ambasador pokoju i wartości humanitarnych. Swoją wizją świata wolnego od stresu i przemocy inspiruje miliony – w 156 krajach Art of Living wpłynęło pozytywnie na życie ponad 370 milionów ludzi. Dzięki technikom oddechowym, medytacji i praktycznej wiedzy pomaga ludziom wzmocnić więzi społeczne oraz odzyskać dobre samopoczucie zarówno fizyczne jak i psychiczne.